Choroba Polaków na leki

Choroba Polaków na leki Pracując w hotelowej informacji w Londynie jeden z gości poprosił o wskazanie otwartej apteki. Było po 22. Zapytała. o wydawałoby się banalną rzecz, gdzie jest najbliższa apteka otwarta 24? Przekonany iż nie będzie problemu, wszedłem do internetu i szukałem. Wyniki. Na palcach dwóch rąk można było policzyć punkty, gdzie w nocy kupisz potrzebne lekarstwa . Dużo?

Londyn 8,2 milionowa aglomeracja. Tyle samo nocnych aptek znalazłem w Olsztynie, dla porównania 170 tys. mieszkańców. Polacy to naród, który nie umie żyć bez leków – nawet w nocy.

Czy to świadczy, że dba o swoje zdrowie.. Niekoniecznie. Dzienniki opiniotwórcze doniosły ostatnio iż, Polska jest na piątym miejscu w Europie pod względem spożycia leków sprzedawanych bez recepty. Uwielbiamy łykać środki przeciwbólowe. Tutaj już wchodzimy na podium – trzecie miejsce na świecie! Analitycy jednak uważają iż nie jesteśmy lekożercami. - Polacy lubią konsumować leki. Lubią je też magazynować - twierdzi Marek Balicki, lekarz i były minister zdrowia.

Z chorobami jest podobnie. Znacznie częściej niż Anglicy odwiedzamy lekarza rodzinnego. I tu lekarze angielscy również się różnią w podejściu do leków i leczeniu. Osobiście z gorączką i zapchanym nosem, bolącym gardłem odwiedziłem lekarza na wyspach. Kazał mi połknąć aspirynę, jeść cytrynę i przeleżeć w łózko. Polscy koledzy łapią po receptę i przepisują antybiotyk na choroby, które nie koniecznie tak powinny być leczone. Który sposób skuteczniejszy – zostawiam bez komentarza.

Trudno też uogólniać, która podejście jest lepsze dla nas. Z pewnością duże znaczenie ma jakość świadczonych usług i dostępność do specjalistów oraz profesjonalnych badań. W Polsce z tym trudniej, aczkolwiek sprawni i cierpliwi osiągną sukces i otrzymają wymarzone wyniki badań USG, EKG po tygodniach starań.

Czas na podsumowanie.

I to szokujące. Tylko 15 proc. Polek w wieku 50-65 lat miało robioną mammografię, aż 65 proc. Polaków choruje na cukrzycę, a w naszym kraju umiera kilkakrotnie więcej noworodków niż np. w Szwecji czy na Cyprze, coraz więcej młodych ludzi ma dyskopatię. Te wstrząsające dane na temat polskiej służby zdrowia ujawniono właśnie w Brukseli. W rankingu zestawiającym służbę zdrowia w 31 krajach Europy znaleźliśmy się na… 25. miejscu. Szkoda, że wydatki na leki i leczenie naszych chorób nie idzie w parze z oceną służby zdrowia. Bo przecież nie chodzi tu o kupowanie APAP na kaca czy Aspiryny na ból głowy w pierwszym lepszym kiosku.

Pozycje bardzo podobne: